.

.

czwartek, 29 sierpnia 2013

Nie jest dobrze...

Witajcie!

  Długo zastanawiałam się nad publikacją tego posta ale doszłam do wniosku, że łatwiej jest się uzewnętrznić będąc "sam na sam" z komputerem niż zwierzyć się nawet najbliższej osobie...
Mimo, że w ostatnim czasie zdarzyło się dużo pozytywnych rzeczy (urodziny Julki, wakacyjne wypady, oszczenienie się Luny), to jest jeden fakt, który nie pozwala mi się  tym w pełni cieszyć.

  Wczoraj minął tydzień odkąd moja mama leży w szpitalu. Wykryto u niej guza płuc. I choć jestem dorosłą kobietą, bronię się jak dziecko przed nazwaniem rzeczy po imieniu...
Nigdy nie myślałam, że choroba nowotworowa dotknie mnie tak bezpośrednio.
Na razie nic nie wiadomo o charakterze tego.... czegoś! Wczoraj była robiona powtórna bronchoskopia, która ma powiedzieć więcej na temat tego... czegoś. Bardzo boję się tych wyników, ale cały czas mam nadzieję, że da się "to" leczyć, innego scenariusza nie biorę pod uwagę...

  Świat moich robótek leży na całego. Najpierw remont, potem wakacje, znowu remont...a teraz "to".
Chociaż, z drugiej strony, może to dobry sposób na odwrócenie myśli... Może powinnam rzucić się w wir pracy... Nie wiem....


Pozdrawiam!

wtorek, 6 sierpnia 2013

Wakacyjnie

Witajcie!!!

Wakacje mijają w zastraszającym tempie, już niedługo znowu szkoła... Julka idzie do zerówki, nie zdecydowałam się na puszczenie jej do 1szej klasy. Powoli robimy wyprawkę.

Pogoda dopisuje, jest pięknie, gorąco. Szkoda tylko, że od miesiąca nie spadła u mnie kropla deszczu, wszystko schnie, aż żal patrzeć...
My jednak korzystamy z pogody...




Tutaj Luna jeszcze "szczuplutka". Teraz wygląda jakby połknęła piłkę do kosza, będą szczeniaczki...













Przedstawiam również Dawida, o który pisałam wcześniej. Chłopak rośnie jak na drożdżach, ma 2 miesiące a ubranka nosi na 76 cm.;-)







Przygotowujemy się również do wakacyjnego wyjazdu, 14 sierpnia wyjeżdżamy do Gdańska. Mam nadzieję, że pogoda nas nie zawiedzie. Trzymajcie kciuki!

Pozdrawiam Wszystkich!!!   Miłego dnia!