.

.

poniedziałek, 25 lutego 2013

Kur....

Witam!

Na samym początku mego wystąpienia chciałabym serdecznie podziękować za wszystkie ciepłe słowa pod ostatnim postem. To wiele dla mnie znaczy. Każde " to minie, będzie lepiej" uskrzydla mnie i zaczynam w to wierzyć... Dziś znów byłam u lekarza, tym razem z Alicją. ma zapalenia oskrzeli z podejrzeniem zapalenia płuc, znowu. Bardzo ciężko to przechodzi, cały czas gorączkuje, dziś cały dzień śpi... Poprzednim razem jakoś lżej to przechodziła.

Wedle waszych rad wykończyłam nieudaną kurę i wyszedł kur. Nie wygląda tak źle jak się spodziewałam. Julia się cieszy z nowego koszyczka...;-)



Powstała również osłonka na wino na specjalne życzenie męża


 I portret Luny

czwartek, 21 lutego 2013

Cisza...

Witajcie!

ostatnio u mnie cisza na blogu bo i w realu nie wiele się dzieje... Niby mam dużo pomysłów ale jakoś zabrać się nie mogę...
Jakiś czas temu wyciągnęłam parę wydmuszek gęsich z zeszłego roku, zaczęte ale żadna nie skończona... Próbowałam robić ażurki szlifierką, którą kupiłam specjalnie do tego celu, ale to też mi nie wychodzi, wszystko sypie się w dłoniach;-( Aż chęć mi odeszła...

Moja przyjaciółka wkrętarka też nie chciała współpracować, chyba odeszła na rentę z całkowitą niezdolnością do pracy( a właściwie jej obydwie baterie...). Pożyczyłam więc wkrętarkę i musiałam w szybkim tempie skręcić cały swój zapas gazet, żeby na dłużej starczyło.

To zapas, który musi mi starczyć na jakiś czas, aż szkoda zaczynać, bo wtedy pójjjjjjdzie....

Jakiś czas temu, zainspirowana plecionkami z innych blogów, postanowiłam upleść wielkanocną kurkę, ale wyszła mi strasznie nieproporcjonalna i też straciłam ochotę na jej wykończenie.... Tak już mam, że jak mi się coś nie udaje to szybko rezygnuję... To chyba nie dobrze...



Teraz trochę dekupażuję, ale też bardziej z musu niż przyjemności. Strasznie tego nie lubię.

I do tego choroba Julki. wczoraj byliśmy z nią u lekarza, diagnoza: ostre zapalenie ucha, zapalenie oskrzeli, podejrzenie zapalenia płuc. I znów szpital w domu... Kiedy to się skończy?

Chyba jednak muszę się wziąć za konkretną robotę i zrealizować pomysły, które mam w głowie...

Dziękuję wszystkim za odwiedziny! Pozdrawiam!

czwartek, 14 lutego 2013

Wyniki!!!!

Witajcie!

Z okazji Walentynek wszystkim zakochanym życzę dużo miłości na co dzień...:-)






Zgodnie z obietnicą przeprowadziłam losowanie. Po wnikliwym sprawdzeniu warunków, w losowaniu wzięło 20 osób. Zwycięzcą rozdawajki jest

Angela Masa Solna

Proszę o kontakt na maila w celu ustalenia nagrody.

Niestety mam awarię i nie mogę wstawić zdjęć z losowania.

Życzę Miłego Dnia Zakochanych! 

poniedziałek, 11 lutego 2013

Przypominajka

Witajcie!

Przypominam, że już niedługo losowanie w mojej rozdawajce! Kto jeszcze chciałby wziąć udział ma czas do środy, do północy. W czwartek losowanie. Jeśli chcesz wziąć udział w zabawie spełnij warunki z posta Rozdawajka

Mogę zdradzić, że nagrodą będzie jedna z moich prac oraz kilka "przydasiów" coś do samodzielnego ozdobienia.

Przypominam również że na moim drugim blogu Elektromed trwa zabawa. Niestety frekwencja jest żadna, szkoda, jeśli sytuacja się nie zmieni wylosuję nagrodę wśród obserwatorów (których też nie jest za dużo;-(()

Jeśli ktoś chciałby otrzymać książkę odsyłam do posta Rozdanie




Zapraszam

piątek, 8 lutego 2013

I jeszcze dwa.

Witajcie!!!

Ale nas zasypało! Zima nie odpuszcza!

Chciałam pokazać Wam dziś kolejne dwa serca, które udało mi się wczoraj skończyć. Po dwóch dniach ciągłego dłubania ręce mnie tak bolą, że dziś robię sobie przerwę;-) A poza tym cierpię na notoryczny brak białych rurek... O ile kolorowych mam pod dostatkiem to z białymi jest problem, najgorsze, że już nie mam z czego kręcić....

No ale przechodzę do rzeczy. To kolejne dwa serduszka.




Dziękuje Wam serdecznie za wszystkie miłe słowa pod ostatnim postem. Już niedługo postaram się odwiedzić Wasze blogi, muszę tylko uporządkować swoją sytuację domową.

Pozdrawiam!

czwartek, 7 lutego 2013

Kolejne serce

Witajcie!

Dziś pokażę Wam koszyk, który powstał w trakcie robienia kursu na koszyk serduszko. Pudełko robione na specjalne zamówienie, ma być prezentem na rocznicę związku i Walentynki. Miałam pozostawioną wolną rękę, więc wymyśliłam sobie coś takiego:





Serduszka cieszą się powodzeniem, na "warsztacie" mam 2 kolejne... Więc uciekam do pracy, bo na jutro muszą być gotowe.

Pozdrawiam i życzę udanego dnia!

wtorek, 5 lutego 2013

DIY- koszyk serce

Witajcie!!!

Piękny mamy dziś dzień. Zupełnie inaczej człowiek funkcjonuje, kiedy słoneczko zagląda przez okno.
Udało mi sie skończyć kurs na koszyk w kształcie serca, o który kilka osób prosiło.

No więc zaczynamy:

Do zrobienia takiego koszyk potrzebne nam będzie:
* 2 kartonowe serduszka jednakowej wielkości
*papierowe rurki, ja używam dwóch długości
*pistolet z klejem na gorąco



Na jednym z serduszek zaznaczam punkty mniej więcej co 1,5 cm. Następnie klejem na gorąco w tych miejscach przyklejam rurki osnowy (krótkie) plus 2 długie którymi zacznę pleść (zaznaczone na czerwono). W punkcie zaznaczonym na zielono, czyli we wgłębieniu serca, nie wklejam rurki osnowy (próbowałam ale wtedy kształt nie wychodzi).


 W kolejnym kroku przyklejam drugie serce i zaczynam wyplatać dno koszyka...
 ...aż do uzyskania odpowiedniego rozmiaru.


 Potem zaginam rurki, by stworzyły osnowę.

 Następnie zaczynam wyplatać ścianki, tak jak w normalnym koszyku. Trzeba tylko zwracać uwagę by zachować kształt serca.

Identycznie postępujemy z pokrywką. Należy tylko pamiętać, że pokrywa musi być troszkę większa (o jakieś 1-2 rzędy) od dna koszyka. Ale to już sprawdzamy na bieżąco.
Potem zostaje już tylko Wasza inwencja twórcza w ozdobienie koszyka.

Mam nadzieję, że kurs jest choć trochę czytelny. Ciągle zapominałam, że robię kurs i dlatego zrobiłam mało zdjęć. Jeśli coś jest nie jasne pytajcie, odpowiem.
Czekam na Wasze serduszkowe koszyczki. Mój, robiony podczas kursu, pokażę niedługo.

Pozdrawiam i życzę miłej pracy!

poniedziałek, 4 lutego 2013

Podaj dalej.....

.... akcja zakończona!

W zeszły czwartek udało mi się w końcu wysłać prezenty w związku z zabawą "Podaj dalej".

Pierwszy poleciał do Ani.


Głównym prezentem był koszyk z papierowej wikliny w kształcie serca.

Druga paczka poleciała do Marioli


Były to dwa koszyczki z papierowej wikliny oraz parę drobiazgów.


Z tego co pisały dziewczyny na swoich blogach prezenty im się podobały;-)
Ale jakież było moje zdziwienie, gdy w piątek zobaczyłam posty na ich blogach z moimi prezentami!!! Nie dowierzałam własnym oczom! Wczoraj wysłane a dziś na miejscu!!! Nasza Poczta Polska chyba przeszła przemianę!

Pozdrawiam!