.

.

piątek, 31 sierpnia 2012

Promyczek i Kociak

Witajcie!!!

Wedle wcześniejszej zapowiedzi zdaję relację z Pikniku Rodzinnego w Całowaniu, który odbył się w ubiegłą sobotę. Od rana mięliśmy wielkiego stracha bo pogoda płatała nam figla, jednak wraz z rozpoczęciem imprezy wyszło słońce i ustąpił deszcz.
Nasz Piknik to bardzo lokalna i amatorska impreza więc szału nie było, jednak loteria fantowa z wieloma fajnymi nagrodami przyciągnęła trochę ludzi. Główną nagrodą był rower, który został wylosowany jako jedna z ostatnich nagród.

Dla mnie osobiście najważniejszym punktem imprezy był występ dzieci przygotowany w ciągu trwania zajęć letnich, o którym wspominałam jakiś czas temu.
Był to debiut mojej Julci na scenie;-) Wystąpiła w roli promyczka. Wypadła bardzo dobrze i byłam z niej strasznie dumna.






Sukieneczki dziewczynek zrobione były z torebek foliowych. Świetny pomysł i super efekt.




Alicja wystąpiła w roli kotka (malowana przez mamusię...;-))






A na drugi dzień wielkie sprzątanie...:-/

Było minęło... dziś przygotowuję się do kolejnej imprezy. Jutro robimy 5te urodziny Julci. Czeka mnie pieczenie tortu, robienie sałatek itd.

Ostatnio jakoś nie mam weny twórczej:-( więc i postów o tematyce rękoczynowej nie będzie. Ale pieczenie tortu to też chyba rękoczyn...nie?
Na pewno   się Wam pochwalę! Tymczasem uciekam do dalszych prac porządkowych. Przede mną najgorsza zmora: prasowanie pościeli... wrrrrrrr.........

Miłego dnia!!!

wtorek, 28 sierpnia 2012

Stadion Narodowy...

...robi duże wrażenie!

Witajcie!
W zeszłą sobotę miałam okazję po raz pierwszy zobaczyć na  żywo Stadion narodowy w Warszawie.
Odbywała się tam impreza organizowana przez PSP oraz OSP. Mąż dostał wejściówki więc grzechem by było nie skorzystać. Nie ukrywam, że pojechałam głównie po to by zobaczyć stadion, nie często jest taka okazja.
Moje wrażenia są jak najbardziej pozytywne, cała konstrukcja jest niesamowita a obiekt baaardzo duży. No i ta masa schodów, do dzisiaj mam zakwasy;-)

Mam dla Was kilka fotek.



















Na zakończenie odbył się koncert Budki Suflera. Mnie jednak najbardziej podobał się gościnny występ Felicjana Andzejczaka i jego wykonanie "Jolka,Jolka, pamiętasz..." Ma niesamowity głos i nie musi wiele robić by cały stadion śpiewał razem z nim.




Gościem była również Izabela Trojanowska. No cóż, nigdy nie byłam fanką jej talentu, ale fajnie zobaczyć na żywo. Dobrze się trzyma i fajnie wywija tyłkiem na scenie...

Tyle na teraz. Następny post będzie o Pikniku Rodzinnym w Całowaniu.

Pozdrawiam Wszystkich!!!

wtorek, 21 sierpnia 2012

Dla Zosi

Witajcie!

Po wczorajszym upale dziś odmienna pogoda. Niebo zasnute chmurami, kropi. Najgorzej boję się tej duchoty...

Równolegle z wczorajszym kompletem robiła się szkatułka z motywem retro, natomiast czy cała jest retro...sama nie wiem...





Miłego dnia życzę wszystkim odwiedzającym!!!

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Jeżynki

Witajcie!

Znów piękna pogoda i żyć się chce!!! Jest nadzieja, że lato jeszcze się nie kończy, to byłoby zdecydowanie za wcześnie! Jednak ukryć się nie da, że w powietrzu czuć już jesień, miejmy nadzieję, że ciepłą i pogodną...

Mam dziś do pokazania coś właśnie w jesiennych klimatach: jeżynki! Uwielbiam ten motyw i bardzo chętnie z nim pracuję. Oto komplet, o którym wcześniej już wspominałam.



Wykonanie zupełnie czyste, bez cieniowań. Aczkolwiek miałam wielką ochotę trochę ciapnąć ale klientka chciała czysto to jest czysto;-)











Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze i witam nowych obserwatorów! Jednakże mam wielką prośbę: jeśli dołączacie do osób obserwujących mój blog zostawcie chociaż jedno słowo w komentarzu. Dzięki temu będzie mi łatwiej Was odnaleźć. Często się zdarza, że na liście obserwatorów nie ma Waszych adresów blogowych i wtedy ja nie mogę zajrzeć do was.... I wychodzę na zołzę co się nie odwdzięcza!!!!;-)))
Także kochana Iwonko Paluch oraz chuda ruda  bardzo Was proszę o słówko w komentarzu.

Pozdrawiam Wszystkich Serdecznie!!!!

czwartek, 16 sierpnia 2012

Czym skorupka za młodu nasiąknie...

Witam !

Dziś chciałam Wam pokazać prace mojej córy, która od sierpnia uczęszcza na zajęcia świetlicowe, które zorganizowaliśmy u nas w Całowaniu.
Dzieci razem z Panią robią różne plastyczne rzeczy, uczą się piosenek, przygotowują występ na Piknik Rodzinny (26.08.2012r w Całowaniu) i ogólnie spędzają czas inaczej niż przed telewizorem lub komputerem.

Pani nauczycielka chwali Julię za to, że bardzo dobrze radzi sobie z nożyczkami i farbami...no, ile ona się razem ze mną nawycinała serwetek i namalowała farbami to tylko my dwie wiemy...;-) Ale widać efekty...
Fajne jest to, że i Alicja jak tylko zobaczy, że maluję lub wycinam to i ona razem ze mną. Nie zabraniam zabawy farbami i nożyczkami, niech rozwijają się manualnie i artystycznie, może moja pasja przerodzi się rodzinną tradycję...;-)

A wracając do prac Julki mam wam do pokazania gipsowe odlewy malowane przez moją córę:




Ostatnie dwie prace oczywiście robione z pomocą dorosłego. Jestem bardzo z niej dumna!
Jest jeszcze wiele prac, które zostały w świetlicy min. Płatki kwiatów wyklejane kolorowymi styropianowymi kulkami i świetna butelka wypełniona barwioną kredą solą. Jak będę to pstryknę Wam zdjęcie, bo bardzo fajnie to wygląda.. 

Teraz zabieram się za ostatnie poprawki moich prac i już w sobotę się ich pozbędę. Znowu zacznę coś nowego...

Dostałam dziś kolejne wyróżnienie, tym razem od MonaDecu. Serdecznie Ci dziękuję, to bardzo wiele dla mnie znaczy. Jako, że już brałam udział w tym wyróżnieniu, nie będę podawała kolejnych blogów. Wszystkie mogą czuć się wyróżnione!

Miłego dnia!!!

wtorek, 14 sierpnia 2012

Pada...

Witam!

W Całowaniu od samego rana siąpi deszcz i nie zapowiada się na poprawę...
A ja pracuję.
Wczoraj miałam paskudny dzień, źle się czułam, ale zaczęłam realizować nowe zamówienia. Bawiłam się z transferem, całkiem fajnie wyszło ale do końca jeszcze troszkę...
Robi się też książkowa szkatułka, znowu z gazą, czekam aż farba wyschnie.
Komplecik jeżynkowy się lakieruje....

Jak widzicie dużo tego się zrobiło.

Wianek czeka na wenę twórcy, ale coraz częściej kusi mnie różowe wykończenie dla córeczek...

Już niedługo zarzucę Was zdjęciami ukończonych prac. A tym czasem życzę MIŁEGO  DNIA mimo deszczu.

Dziękuję Wszystkim za odwiedziny i miłe słowa!

piątek, 10 sierpnia 2012

kręcę i plotę...

Witajcie! Ja dziś trzymam 10 srok za ogon, sprzątam gotuję bejcuję tacę, kręce rurki, plotę wianek....
Na szczęście większość tych prac mam już za sobą. Najbardziej jestem dumna z wianka... Teraz tylko wykończenie, na które nie mam pomysłu. Może wy macie dla mnie jakieś propozycje...?


plotłam na butelce od pianki do włosów stąd jego gabaryty.

Podoba mi się ta technika, bardzo szybko się nią plecie. Teraz cierpię na brak makulatury ale jak tylko dorwę jakieś gazety natychmiast kręcę rurki i uczę się wyplatać koszyki.... Słomiany zapał...? Znając życie po pierwszym niepowodzeniu się wkurzę i będzie po koszyku....;-)

czwartek, 9 sierpnia 2012

Udało się!!!

Sama nie mogę w to uwierzyć, ale udało mi się coś upleść!!!
Najarana pięknymi koszykami niektórych osób co jakiś czas próbuję swoich sił ale nigdy nic mi nie wychodzi. Dziś postanowiłam spróbować jeszcze raz. Weszłam na bloga Maggi, która ma fajnie pokazane kursy. Wybór padł na wianek, który zawsze wydawał mi się jakimś kosmosem, ale wczytałam się i spróbowałam.... Okazało się, że to całkiem proste... i wyszedł mi nie wianek a koszyczek na butelkę;-)


Spodobało mi się!!! Właśnie ładuję baterię od wkrętarki i ruszam z rurkami tym razem z białego papieru. Zobaczymy co wyjdzie. Trzymajcie za mnie kciuki!

Zmajstrowałam sobie...

...rameczkę na kolczyki.
Już nie mogłam zdzierżyć wszędzie walających się kolczyków albo tego, że jak już któreś potrzebowałam to nie mogłam znaleźć drugiego...

I tak powstała ramka. kiedyś natknęłam się na coś podobnego gdzieś w sieci i tak mi utkwiło w pamięci, że w końcu wykorzystałam pomysł.


Materiały wykorzystane: stara drewniana ramka 13x9, kawałek tasiemki, siatka przeciw owadom;-)

Może moja kolekcja nie jest imponująca ale taka ramka to bardzo praktyczna rzecz, wyjmuję z uszu i zawieszam. Super sprawa.

Wczoraj skończyłam także drewniany pojemnik na sól dla mojej mamy. Molestowała mnie o niego już tyle czasu... niech ma! a co!



Dobra, lecę budzić Julcie bo do przedszkola.... tak, tak... W Całowaniu powstała inicjatywa, żeby w czasie wakacji zorganizować dzieciom w świetlicy zajęcia. Miały być przez całe wakacje ale w praniu wyszło, że tylko w sierpniu. To pierwszy raz więc i my dorośli, musimy obczaić co i jak się załatwia.
Tak czy inaczej moja Julcia od początku sierpnia dzielnie uczęszcza na zajęcia... Traktujemy to jako wstęp do "prawdziwej szkoły" bo już od września moja pięciolatka idzie do zerówki. Więcej o zajęciach i pracach, które wykonują dzieci następnym razem.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mnie i dziękuję za komentarze!

Miłego dnia!!!

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Ufff... Jak gorąco!!!

Witajcie wieczorową porą!

Dzisiejszy dzień był jakąś masakrą! Gorąco jak w piekle a do tego to duszne powietrze! Nie było czym oddychać...
Mimo zamówień nie byłam w stanie zmusić się do pracy, ale zapowiadają ochłodzenie to nadrobię zaległości.
W zasadzie większa część zamówienia jeżynkowego już jest wykonana. Została taca a reszta dostanie jeszcze kilka warstw lakieru i będzie cacy.

Dostałam dziś przesyłkę z zareklamowanymi szkatułkami, tym razem w stanie idealnym i... przywiezioną przez inną firmę kurierską...;-))) Zbieg okoliczności...???

Zamówiłam także nowy papier, któremu nie potrafiłam się oprzeć a mianowicie w truskawki. Już niedługo ozdobię nim cukiernicę i tacę. Tylko ciekawe kiedy dojdzie... z naszą Pocztą nigdy nic nie wiadomo.

Tym czasem życzę Wam spokojnego wieczoru i chłodnej nocy. Nie ma nic gorszego jak gorąc w sypialni...

Pozdrawiam!

piątek, 3 sierpnia 2012

Reklamacja uwzględniona...:-)

Żałuję, że nie zadzwoniłam od razu w środę, pewnie już dziś miałabym nowe skrzyneczki w domu.
Dziś rano zadzwoniłam do sklepu z prośbą o odpowiedź na mojego maila, na którą czekam od środy. Za parę minut miałam odpowiedź, że produkty wyszły z magazynu w stanie idealnym i to wina transportu, jednakże dziś wyślą nowe skrzyneczki.
Cieszę się z takiego obrotu sprawy i wielki szacun dla sklepu, bo wcale nie musieli tej reklamacji uwzględniać.

Po upalnym dniu nad mój dom nasuwają się ciemne, deszczowe chmurzyska i grzmi. Jak zaraz lunie to się nie pozbieram. A zdążyłam wywiesić pranie. Co za niefart. Jeszcze z godzinkę i by wyschło!

Kochani, mam już 99 obserwatorów, z czego bardzo się cieszę! Przypominam, że setna osoba, która zobserwuje mój blog dostanie ode mnie upominek!!!

Zapraszam serdecznie!!!!

Pozdrawiam!

czwartek, 2 sierpnia 2012

Post o rzeczach różnych....

Witajcie kochani!
Dzisiejszy post będzie zbiórką kilku rzeczy, którymi chcę się z Wami podzielić.
Po pierwsze wczoraj dostałam przesyłkę, o której Wam wspominałam. Niestety dwie szkatułki zostały uszkodzone. Niestety nie dostałam jeszcze odpowiedzi od sklepu na mojego maila. Uszkodzenia wyglądają następująco:



Szkatułka w kształcie ksiązki miała zupełnie przesuniętą pokrywę i wyrwane zawiasy.
 


Prosta, duża skrzyneczka ma zupełnie oderwany, nie przyklejony przedni "panel" w wieku.

Czekam na odpowiedź sklepu, zobaczymy jak oni to ocenią...

Po drugie moja Julka wstała dziś ze spuchniętym okiem. Wygląda jakby od kogoś zarobiła ale widać, że to po ugryzieniu jakiegoś świństwa. Posmarowałam jej maścią na ugryzienia. Zobaczymy co będzie później, teraz jest na zajęciach w świetlicy wiejskiej, które prowadzi pani z pobliskiej szkoły. Traktujemy to jako wstęp do prawdziwej szkoły, która zacznie się od września. Matko! Jak ten czas leci! Niedawno się rodziła a już idzie do szkoły....!

Po trzecie i bardziej optymistyczne...:



Takiego oto cudaka wyciągnęłam wczoraj z ogródka. Jak to mówią "żeby życie miało smaczek raz dziewczynka, raz chłopaczek:;-)))

środa, 1 sierpnia 2012

Pudełko retro dla chłopca

Witajcie Kochani!

Kolejny piękny, słoneczny dzień w Całowaniu!
Czekam na kuriera, który ma mi przywieść kolejną partię drewienek. Tym razem mam zamówienie na kuchenny zestaw x2, szkatułkę i parę innych drobiazgów.
Wszystko z motywem jeżynek... uwielbiam je!

Póki co mam Wam do pokazania pudełeczko, które zostalo wykonane jako pamiątka chrztu św. dla pewnego chłopca. Niestety zdjęcia nie oddają całego charakteru, albo są blade, albo przyciemniają kolor skrzyneczki... jaki sprzęt takie zdjęcia, nie...;-)))




Pudełko zostało pobielone a potem przetarte różnymi odcieniami niebieskiego i szarego. Do tego serwetka i cieniowanie dolnej części wieka, szablon.
Bardzo dobrze mi się nad nią pracowało, bardzo lubię te retro motywy.

Teraz lecę ogarnąć trochę "posiadłość" a Wam życzę MIŁEGO DNIA!!!