.

.

poniedziałek, 30 lipca 2012

I już po...

Witajcie Kochani!!!

Mój wczorajszy debiut uważam za udany, mimo że frekwencja nie była zbyt duża i nie zarobiłam zbyt wiele, to jednak przekonałam się jak to jest. I na pewno to nie był mój ostatni raz...
Sprzedałam białą szkatułkę z dziewczynką i z Hello Kitty oraz kilka aniołków. Niby nic wielkiego ale dla mnie to wielka satysfakcja, że ktoś zupełnie obcy chce kupować moje rzeczy. To buduje moją samoocenę.

Mam dla Was kilka zdjęć mojego skromnego stoiska....





Stolik jest na tyle mały, że spokojnie wchodzi do bagażnika kombi i na tyle duży by pomieścić moje rupiecie. Fakt, że nie miałam tego zbyt wiele, ale zawsze coś.
Pogodę mieliśmy piękną. dobrze, że obok mieszkała siostra cioteczna M i jej mąż pożyczył nam parasol, uratował mi tym samym życie, bo bez tego zostałby ze mnie skwarek;-)

A dzisiaj od samego rana pada. Wystawiłam sobie kwiaty na taras to przynajmniej mi podleje i trochę umyje.

Miłego dnia!

piątek, 27 lipca 2012

Zbliżam się ku końcowi...

Witajcie Kochani!!!

Na wstępie bardzo Wszystkim dziękuję za dobre słowo, bardzo mi to pomaga i pozwala uwierzyć we własne siły i możliwości. Całuję Was za to!

Jak już wcześniej wspominałam praca u mnie wre na całego, powoli się ogarniam. Aniołki już wszystkie zapakowane czekają na sygnał. Chusteczniki, pudełeczka i podkładki juz kilka dni leżą w kartonach. Ale jak to ja wczoraj zaczęłam dwie nowe prace, mam nadzieję, że wyrobię się, żeby jutro wszystko spakować. Mężowi zleciłam stworzenie stolika czy czegoś w tym stylu, żeby było się na czym rozłożyć a jednocześnie było łatwe do przenoszenia. Nie powiem, próbował, kombinował spawał i ciął, ale sam stwierdził, że to co zrobił się nie nadaje bo za bardzo się buja, sprężynuje i w ogóle jakoś tak dziwnie wygląda....
Nie poddając się wyciągnął ze strychu starą ławę, taką do kolan, na czterech nogach. W sumie fajna, tu pozbijał, żeby się nie bujało, to wyszorował, tam wypolerował i jest! Mój wystawowy stolik! Zadanie wykonane! Co najlepsze, podczas mycia odkrył część swojej młodości. Pod blatem widniał napis: "Kocham ją! 1996r" co nie tyczyło się mnie, bo wtedy jeszcze się nie znaliśmy a od był gówniarzem. Śmiechu było co nie miara. Kiedyś zresztą była podobna sytuacja tyle, że wtedy M. wyjawił swą miłość do Boga i też pod blatem stołu, ale to chyba było jeszcze z wcześniejszego okresu.... Także, jeśli chcesz poznać dzieciństwo swojego M. zajrzyj pod stary stół jego rodziców...;-))) Tak brzmi moje motto!

No ale odeszłam trochę od tematu... U mnie ostatnio aniołki na tapecie, także teraz przedstawiam moje ostatnie stwory

 Jak przystało na święto straży, jest i strażak!

 Malutka w bieli, jak większość z tej serii;-)


 Z misiaczkiem

Złotowłosa ze spódnicą decou

Śpiąca blondi

A teraz całe towarzystwo czeka na podróż


Zabieram się dalej do pracy, muszę pokończyć to co zaczęłam i dopracować szczegóły, bo jutro do pracy.

A, dowiedziałam się, że na imprezie ma być telewizja TVP Warszawa więc jak będę wiedziała coś o relacji z miejsca zdarzenia, to dam znać. O matko! Będę sławna!!!!;-)))\

Jako, że liczba moich obserwatorów dobija do setki, z czego jestem niezmiernie szczęśliwa, postanowiłam, że osoba z numerem 100 dostanie ode mnie mały upominek. Także warto polować.

Pozdrawiam Was gorąco i życzę miłego dnia!

środa, 25 lipca 2012

Przygotowań ciąg dalszy

Lakieruję, ścieram, lakieruję, maluję.... i tak w kółko.
Dopracowuję niektóre rzeczy inne zaczynam od nowa... mam tremę:-/

Niektóre solniaczki już zapakowane czekają na wielki dzień...








inne dopiero wczoraj dostały koloru...


A niektóre drewienka jeszcze nie ruszone.

Przedstawiam Wam zajawkę pudełeczka dla chłopca. Jest na etapie pierwszych warstw lakieru...


Na zakończenie jeden z trzech, roboczo nazwany przeze mnie "Owieczką". Rosną jak na drożdżach i są przesłodkie;-)


Miłego dnia!

niedziela, 22 lipca 2012

Przygotowania czas zacząć

Witam!

Jak już nie raz wspominałam niedługo mój jarmarkowy debiut. Jeszcze niedawno mówiłam, ze to koniec lipca a dzisiaj zdałam sobie sprawę, że to już za tydzień! A ja nie jestem gotowa! Jeszcze yle rzeczy do zrobienia! Mam wrażenie, że tak naprawdę to nie mam nic do pokazania! Zaczyna mnie dopadać stres.
Chciałabym zrobić fajną aranżację stoiska ale na razie mam tylko pomysł... reszta w rękach małża;-)

Na początku tygodnia troszkę polepiłam aniołków i teraz wszystko czeka na pomalowanie, drewienka jeszcze muszę polakierować, zrobić parę bukiecików z krepy.... chyba się nie wyrobię....

No nic, będę na bieżąco zdawała relację z przygotowań.

Zapowiada się piękny dzień więc MIŁEGO DNIA!

środa, 18 lipca 2012

Notesy- wersja poprawiona

Witajcie!

Dziś trochę ładniejszy dzień, nie pada i czasem nawet pokaże się słońce. Wykorzystując dobrodziejstwa przyrody pstryknęłam nowe zdjęcia wczorajszym notesom.
Dziś z rana zrobiłam jeszcze dwa, tym razem z flaneli...













Troszkę tych zdjęć wyszło...

A teraz zabieram się ponownie za decoupage. Rano dostałam paczkę z serwetkami i muszę skończyc szkatułkę na chrzest chłopca. Także rękawy zakasuję i do roboty!

A Wam, moi kochani życzę miłego dnia!!!

wtorek, 17 lipca 2012

Klusków trzech- odsłona trzecia

Kluski rosną w zastraszającym tępie. Z dnia na dzień są coraz fajniejsze...





Zrobiłam też dziś moje pierwsze notesiki według kursu Ani. Nieco zmodyfikowałam jej "przepis" i powstały jeansowe notesiki. Zdjęcia zostawiają wiele do życzenia ale chciałam się  nimi Wam pochwalić. Jestem z nich dumna choć nie są doskonałe. Dziś tylko zajawka. Jutro postaram się pokazać je w szczegółach i w świetle dziennym.





Mała różana

Witajcie!
Dziś w Całowaniu od rana pada deszcz. Nie to, że jakaś ulewa ale siąpi non stop. Chyba bym wolała, żeby padało godzinę porządnie i przestało. Dzieci dostają kociego rozumu w domu.

No ale nic, może jutro będzie ładniej.

Tymczasem dla przegonienia chmur przedstawiam Wam kolejną, tym razem najmniejszą szkatułkę. Jest bardzo prosta, bez udziwnień. Drewno pobielone na różowo (o matko, ale to brzmi...?) na wieku serwetka "na żelazko", lakier i zdejmowana tasiemka z kokardką.






Dziękuję Wam za wszystkie ciepłe słowa jakie mi zostawiacie, to wiele dla mnie znaczy!
Witam również nowych obserwatorów, mam nadzieję, że zagościcie u mnie na dłużej!

Pozdrawiam!!!

niedziela, 15 lipca 2012

Dziewczynka z... kwiatkami

Witam!
Wpadam tylko na chwileczkę pokazać Wam Kolejną szkatułkę decoupage.
Tym razem szkatułka z dziewczynką, bardzo urocza i słodka. To chyba nie będzie jedyna sztuka, bo już kilka osób się o nią pytało








Życzę miłego dnia!

piątek, 13 lipca 2012

Hello Kitty i serduszkowa zawieszka

Ostatnio trochę dekupażowałam.
Muszę się trochę przygotować do mojego jarmarkowego debiutu.

Powstało kilka szkatułek, głównie dla dzieci, oraz zawieszki.

Oto pierwsza szkatułka: Hello Kitty



Drewno leciutko bielone, serwetka, perłowa konturówka.

Kociak jest tak słodki, że podczas robienia zdjęć nie oparła się nawet osa;-)


I jedno z dwóch serduszek