.

.

czwartek, 28 czerwca 2012

Zajawka z sali weselnej...

Witajcie kochani wieczorową porą!

Kolejny męczący dzień za nami, sala wygląda już coraz lepiej, trzeba dopracować szczegóły i będzie ok.
Dziś, w ferworze pracy nie miałam czasu na dokładne dokumentowanie postępu prac. Mam tylko 3 zdjęcia ozdób, bo tylko tyle wyszło w miarę dobrej jakości. Więcej szczegółów pokażę jutro lub po weselu, na spokojnie. A na razie tyle:

 Ogólnie sala była udekorowana w kremowe i brązowe materiały. My od siebie dodaliśmy tylko różowe no i moje serduszka i kule z papierowej wikliny (w środku kadru mój M.:))



Więcej szczegółów w późniejszym terminie...

Pozdrawiam wszystkich zaglądających!!!
Dobrej nocy!

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Przygotowania weselne

Witam po weekendzie!
U mnie dziś pogoda się popsuła, niby słońce świeci ale chmury się toczą i wieje silny wiatr...

U mnie porządków domowych ciąg dalszy i dekoracji weselnych też...
Ostatnio zrobiły się trzy czerwone serducha





Zakochałam się w tych sercach, są bardzo wdzięczne i cieszą oko.
Zaraz biorę się do dalszej pracy bo wesele tuż tuż a ja nadal mam tylko po 3 sztuki każdej dekoracji...

Pozdrawiam Was gorąco i dziękuję za wszystkie miłe słowa!

czwartek, 21 czerwca 2012

Uwaga!!! Chwalę się...

Witam wszystkich cieplutko!!!
U mnie słonecznie i w miarę ciepło, porządków domowych ciąg dalszy... W nocy mięliśmy niezłą dyskotekę, błyskało się wszędzie, z każdej strony i to tak intensywnie, że prawie cały czas miałam widno w domu. Najbardziej nie lubię nocnych burz, boję się ich...

No ale nic, było minęło, dobrze tylko, że trochę popadało to nie będę musiała podlewać kwiatków;-)
A teraz pora na tytułowe przechwałki...

Przechwałka nr 1. Wczoraj dostałam przesyłkę od Polci, nie było łatwo (obie wiemy o co chodzi;-)) ale już jest...piękna porcelanowa filiżanka. Kochana strasznie Ci dziękuję....




Przechwałka nr 2. Dekoracje weselne: jedno z dwóch serc, które zawisną nad Młodymi i kule z papierowych rurek. Są to moje pierwsze tego rodzaju prace i pewnie wymagają poprawek, ale w końcu praktyka czyni mistrza...




Powstało więcej małych serduszek , które czekają na dekoracje...

Pozdrawiam gorąco!

środa, 20 czerwca 2012

Cukiernica decou

Witam!!!

Pogoda się dziś u mnie popsuła, właśnie zaczęło kropić. Mam nadzieję, że taka sytuacja nie potrwa długo...
Ostatnio zrobiłam parę rzeczy decou ale nie wszystkie pokazałam. Dziś przyszła pora na cukiernicę z jeżynkami, jestem zauroczona tym motywem. Przy okazji zgłaszam tą pracę od wyzwania Szuflady Słodki raj




Kochane moje, strasznie Wam dziękuję za wszystkie komentarze i miłe słowa pod adresem moich prac. Bardzo się cieszę, że jesteście ze mną!!!

wtorek, 19 czerwca 2012

Moje pierwsze...

...róże z krepy.
Strasznie podobały mi się róże Ani, a że nadarzyła się okazja to postanowiłam ją wykorzystać...
Otóż jak już wcześniej wspominałam niedługo mamy wesele i przyszła szwgierka poprosiła mnie o zrobienie kilku dekoracji na salę weselną... i tak oto powstały róże z krepy.
Każda inna ale dopiero się uczę i próbuję różnych technik...




Przy okazji chwalę się decou-puszką lawendową;-)

Miłego dnia!!!

Nie mam na nic czasu...

Kochane, dawno nie miałam tak mało czasu, choć ostatnio dosyć często się to zdarza. 30 czerwca siostra mojego M wychodzi za mąż, w związku z tym wszyscy w domu mamy pełne ręce roboty... Trzeba podwórko doprowadzić do kultury... wiece, tyle lat nic się nie robiło a teraz wszystko trzeba nadrobić...
Ja miałam chytry plan, żeby dziś zacząć sprzątać sobie w domu, wiecie, tak z myciem okien i takie tam...
W przyszłym tygodniu już trzeba zacząć stroić salę a ja mam jeszcze parę rzeczy do zrobienia...
W sobotę odbył się wieczór panieński... oj się działo!!! Zabawa była przednia!

 Imprezowiczki
Z Panną Młodą;-)

Wracając do dekoracji sali weselnej... zrobiłam swoje pierwsze serca z papierowej wikliny, które zawisną nad głowami Pary Młodej oraz różyczki z krepy włoskiej. Wszystko pod przewodnictwem  wspaniałej Ani Krućko, której głos ostatnio dość często gościł w moim domu...;-)

Jak tylko serducha będą gotowe natychmiast się nimi pochwalę... A teraz chyba naprawdę biorę się za to sprzątanie... bo mnie wesele zastanie :-D

Pozdrawiam Was cieplutko!

piątek, 15 czerwca 2012

Szkatułka retro...

...dla malutkiej Michalinki z okazji narodzin. Mam nadzieję, że gdy dorośnie będzie ona skrywała jej pamiątki z dzieciństwa.
To oczywiście moje założenie a jak będzie naprawdę zdecydują najpierw rodzice a w przyszłości sama Michalinka:-)




W najbliższej przyszłości czeka mnie jeszcze retro szkatułka dla chłopca z okazji chrztu.

czwartek, 14 czerwca 2012

Praca wre...

Przygotowania do mojego jarmarkowego debiutu idą pełną parą. Wczoraj dostałam przesyłkę z drewienkami i cały czas tworzę. Mam dużo pomysłów, niektóre będę realizowała pierwszy raz i trochę się tego boję, ale co tam, zawsze można zeszlifować i zacząć od początku, nie?;-)

Na początek powstały deseczki, które można wykorzystać jako obrazek lub w kuchni, jako podkładka pod gorące naczynia. Zabezpieczone lakierem jachtowym.








Oprócz tego powstaje dużo ciekawych rzeczy, jedne nowe drewienka, inne z tzw. odzysku;-) np puszka dla mojej Julki


  Na ukończeniu jest szkatułka dla małej Michalinki, cukiernica, lusterko, taca a w głowie mnóstwo pomysłów na resztę pierdółek. Także nie możecie powiedzieć, że się obijam...;-)
Zdjęcia ukończonych prac będę pokazywać sukcesywnie...

Pozdrawiam i życzę miłego dnia!!!

wtorek, 12 czerwca 2012

Nie mogę się ogarnąć...

W sobotę mięliśmy wesele. Zabawa była przednia! Nogi bolały, ale to chyba pozytywny objaw...;-)
Tylko ciągle nie mogę ogarnąć domu. Niby w piątek posprzątałam, ale zawsze po szykowaniu się na wesele
dom wygląda jak po przejściu huraganu... Nie wiem, czy Wy też tak macie???

No ale nic, dochodzę powoli do normalności...
Najważniejsze, że bardzo dobrze się bawiliśmy, niestety aparat pojechał razem z kierowcą do domu a mnie zostały 2 zdjęcia sprzed kościoła...;-/

Ja z moim mężusiem:-)

A w głowie nadal tułacze się kawałek o biedronce...;-)



Pozdrawiam gorąco!!!!

wtorek, 5 czerwca 2012

Kot i inne "stwory"

Tak, zdecydowanie rękodzieło wpływa na mnie relaksująco i odstresowująco!
Po wczorajszych emocjach związanych z awarią samochodu moja kolekcja masosolnych tworów powiększyła się o sztuk kilka.
Ulepiłam je pod koniec tygodnia. Schły sobie i czekały na wenę twórcy;-) i się doczekały....

Na pierwszy ogień idzie Pan Kot w trochę innym wydaniu.



Rozłożył się na parapecie i śpi...

Aniołki jak prezent dla gości weselnych tworzą się partiami;-)

Powstała Anielica z lalką

I w kolorze Orange

Śpioch, nie mogę dobudzić.....

Kolorowa panienka

W mojej twórczości nie mogłoby zabraknąć sowy, która bije rekordy popularności na innych blogach. Postanowiłam i ja spróbować zrobić taką sówkę. Moja będzie trzymała zdjęcie...

Para młoda, która w sobotę stanie na ślubnym kobiercu

Po burzy wychodzi słońce....

Witam Wszystkich ciepło!

Wczoraj miałam okropny dzień. Wyjeżdżając z parkingu najechałam na kamień i przebiłam miskę olejową. Dobrze, że za kawałek zatrzymałam się bo zatarłabym silnik na amen! Możecie wyobrazić sobie moją minę, kiedy wracam ze sklepu a pod moim autem jest wielka plama oleju...
Tak się zdenerwowałam, że potem, gdy już ochłonęłam nie miałam na nic siły...
Niby nic strasznego, da się naprawić, ale to nie najlepszy czas na takie wydatki...

Z lepszych wiadomości dnia wczorajszego, dowiedziałam się, że będę mogła wziąć udział w festynie z okazji 100-lecia Straży w Osiecku. Będę mogła wystawić swoją "twórczość" i pokazać się troszkę szerzej. Fajnie, cieszę się, może coś się w końcu ruszy.
Tylko muszę wziąć się ostro do pracy. Mam parę zamówień z decou i masy solnej, a do tego będę ponownie próbowała swoich sił w papierowej wiklinie... Ostatnio strasznie kusi mnie biżuteria z fimo, ale nie wiem czy nie za dużo tego na raz. Podobno powinno trzymać się jedną srokę za ogon...

W następnym poście pokażę wam efekty mojego wczorajszego stresu...;-)

Miłego dnia!

piątek, 1 czerwca 2012

Nawet nie chce mi się tego komentować...

To o czym czytałam na kilku blogach wyprowadziło mnie z równowagi. Zarówno sprawa Franka http://dzielnyfranek.blogspot.com/2012/05/az-trudno-uwierzyc.html

jak i sprawa candy i losowań woła o pomstę do nieba... Mogłabym teraz wylać całą złość jaka we mnie siedzi ale chyba dam sobie na wstrzymanie... nawet nie wiem jakich słów mogłabym użyć by w kulturalny sposób wyrazić swoją opinię...
Domyślcie się sami, "co autor miał na myśli..."

Mimo wszystko MIŁEGO WIECZORU! (:-((()

Szaro, buro i ponuro...

Witam w ten deszczowy dzień.
w całowaniu od rana pada. Czasem lekko siąpi a czasem ja z cebra...

Na poprawę nastroju parę barw z mojego ogródka...





Dzisiejsza pogoda nie sprzyja imprezom plenerowym zorganizowanym dla dzieci, a szkoda, bo to zawsze jakaś odmiana i atrakcja dla maluchów.

Z drugiej strony cieszę się na taką pogodę, może nadrobię czas i zrealizuję moje twórcze plany... wczorajsze "lepianki" suszą się w piekarniku, ale pewnie z malowaniem będę musiała poczekać.
Mój dom wymaga natychmiastowego zakasania rękawów w celu "ogarnięcia sytuacji". Pranie już samo z szafy wyłazi prosząc o żelazko. A ja na samą myśl o prasowaniu zaczynam się gorzej czuć... No ale nikt za mnie tego nie zrobi, a jak chcę, żeby dzieci wyglądały w miarę schludnie, to muszę się poświęcić;-)

Uciekam do roboty. MIŁEGO DNIA!