.

.

wtorek, 29 maja 2012

No to jeszcze raz i wszystko po kolei...

Na początku przepraszam Was za poślizg w rozdawaniu i ogólny bałagan oraz szczątkowe informacje o wynikach. Strasznie zalatany miałam ten weekend, ale już się poprawiam!

Lista uczestniczek została przygotowana w sobotę baaardzo późnym wieczorem...


Natomiast rozdanie nastąpiło w niedzielę rano.
Szczęśliwców wybierała zgrabna rączka mojej młodszej córci Alicji...



Pierwszy upominek dostanie nr 85. -Małgosia z blogu "Moje perełki", która jako ostatnia zgłosiła się do candy- cóż ostatni będą pierwszymi:-))) Serdecznie gratuluję Małgosiu!!!
Oto Twoja nagroda:
Mała szkatułka z lusterkiem wypełniona jasną rafią, kilka serwetek, aniołek z masy solnej i szczepki dwóch roślinek (pasiatka zwisła, trzykrotka), które pięknie i szybko się rozrastają.
(tak na marginesie szkatułka pochodzi z kompletu od tej Vintage, która Ci się tak podobała, tylko musisz sama sobie ją ozdobić;-))
Na zdięciach oczywiście brakuje słodyczy ale w paczuszce na pewno znajdzie się coś słodkiego!

Ze względu na taką frekwencję, której się w ogóle nie spodziewałam! (85 osób) postanowiłam obdarować jeszcze jedną osobę, której wyślę troszkę mniejszy upominek.

arimur otrzyma ode mnie anielicę ozdobioną decoupage, szczepki roślinek i słodycze

Serdecznie gratuluję "wybrańcom"!;-)
Czekam na e-mail z adresem do wysyłki! Jeszcze jedno; w przypadku nie otrzymania adresu do piątku, w sobotę losuję następną osobę.


Jeszcze raz chciałam WSZYSTKIM!!!!!! serdecznie podziękować za udział w zabawie! Nie spodziewałam się ta dużego odzewu. Pamiętam, że gdy zakładałam blog miałam duże wątpliwości, czy sobie poradzę, czy będzie mi się chciało go prowadzić... a teraz pierwsza czynność po otwarciu oczu to włączenie komputera i od razu na Wasze blogi! Dajecie mi niesamowitą energię do działania, A gdy kilka dni nie piszę nowego postu, czuję jakbym Was zaniedbywała. Sama w telefonie kilka razy dziennie zaglądam na blogi i mimo, że nie mogę dodać kom. to jednak jestem na bieżąco... 
No dobra, bo się za chwilę rozkleję....

Jeszcze raz Gratuluję zwyciężczyniom!!!!

Miłego dnia!

poniedziałek, 28 maja 2012

Wyniki!!!!

Witajcie kochane. Od razu przepraszam za poślizg w publikacji wyników  candy.
Nawet teraz piszę na szybko bo za chwilę jedziemy po mężowy garnitur...
Nie mam się czasu po tyłku podrapać.

A więc tak: nagrodę główną otrzymuje osoba, która jako ostatnia zapisała się na candy - Małgosia!!!

Postanowiłam wręczyć również nagrodę nr 2 za wspaniałą frekwencję, którą dostanie arimor.

 Wszystkie inne formalności w następnym poście!
Gratuluję i życzę miłego dnia!

piątek, 25 maja 2012

Młoda Para

Witam w piątkowy ranek.
Jutro jest dla mnie wielkim dniem z trzech powodów:
1. po raz piąty będę obchodziła Dzień Mamy jako mama;-)
2. moje imieniny, o których i tak nikt nie pamięta bo przyćmiewa je wyżej wspomniany
3. losowanie wyników mojego pierwszego candy. Już nie mogę się doczekać!!!
Życzę wszystkim powodzenia i przypominam, dla niezdecydowanych, że możecie zapisywać się jeszcze dziś do 23.59. Nagrody się szykują!

Przedstawiam Wam dziś Parę Młodą, która zostanie podarowana przeze mnie podczas uroczystości zaślubin. Mam nadzieję, że Młodym się spodoba.



Ostatnio dość dużo aniołków ozdabiam techniką decoupage. To bardzo dobry sposób na uzyskanie ciekawego i realistycznego efektu prawdziwej tkaniny.



Zdjęcia robiłam dziś rano w ogrodzie (nie, to chyba za duże słowo...;-)). Popatrzyłam z perspektywy trawy i zdumiałam się jak wszystko ruszyło do góry. Hosty już wypuszczają pędy kwiatowe, wszystko kwitnie, jest pięknie... No i nieodłączny mój kompan Luna;-)

W następnym poście zabiorę was na krótki spacer po moim miniaturowej wielkości ogródku.
Pozdrawiam i zapraszam!

poniedziałek, 21 maja 2012

Potrzebuję pomocy

Moje Kochane, tym razem zwracam się z prośbą o pomoc.
Ostatnio dostałam propozycję ozdobienia starego manekina krawieckiego. Pokryty jest on płótnem i to jest jego największą wadą. Wymaganie klientki jest takie, żeby kolory naklejanych serwetek były wyraźne i soczyste. Boję się jednak, że stare płótno może przytłumić kolor serwetki. Zastanawiam się czym pomalować lub zabezpieczyć to płótno, czy wystarczy farba do tkanin???

Jeżeli któraś posiada tę tajemną wiedzę będę wdzięczna za uchylenie mi rąbka tajemnicy...;-)

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru!

Znów anielsko

Witam cieplutko.

U mnie produkcja aniołków nadal idzie pełną parą.
Pannica w różanej sukni zdobiona decoupage już odleciała...

I trojaczki. Prawdopodobnie zostaną wręczone gościom w trakcie wesela szwagierki jako podziękowanie za przybycie i pamiątka uroczystości. Czeka mnie masa roboty (ok 120 szt.)


Aniołeczki trzymają w dłoniach małe opalizujące serduszka, ale następne pewnie będą też trzymać jakieś  diamenciki czy cyrkonie.

W Całowaniu piękna słoneczna pogoda. Wyjęłam dziś dziewczynkom basen i woda się już grzeje. Nie mogą się doczekać....

Pozdrawiam!

piątek, 18 maja 2012

Powrót do korzeni- chustecznik

Czekał na odpowiedni motyw. Upatrzyłam go kiedyś na innych blogach. Zawzięłam się i powiedziałam sobie, że muszę to zrobić. Kiedy wczoraj listonosz wręczył mi paczkę od Ani z http://blog.decoupage-garden.com/, wiedziałam, że to ten moment!!! Dostałam moje upragnione jeżynki, chorowałam na nie normalnie.
Pierwszy raz wykorzystanie tego motywu zobaczyłam w pracach Deco-Pasji i to właśnie na nich się wzorowałam. Mam nadzieję, że Marta nie będzie miała mi tego za złe;-)

I tak powstał chustecznik. Mieni się on wieloma kolorami. Najpierw całość pomalowałam na kremowo a potem przecierki suchym pędzlem (fiolet, niebieski, biały) na koniec bitum.








I moja nieoceniona pomoc przy fotografowaniu. Nigdy nie przepuści okazji...;-)

Trochę zarzuciłam zdjęciami, ale bardzo trudno było mi zrobić dobrą fotkę. Mój aparat stroi fochy.

Miłego słonecznego dnia!!!

wtorek, 15 maja 2012

Anielsko...

Cały dzień (no dobra, kilka godzin) spędziłam na malowaniu aniołków, które ulepiłam w zeszłym tygodniu. Oto efekty:

Moja pierwsza "komunistka";-)

Kolorowa pannica

Maluszek z resztek masy;-)

Dla Amelki

Dla Mai

 Dla Gabrysi

Śpiewająca Anielinka

Ostatnio intensywnie ćwiczę malowanie oczu i uchwycenie wyrazu twarzy, jak widzicie z różnym skutkiem. Myślę, że jak na moje antyzdolności w malowaniu, jest całkiem nieźle.
Wszystkie bratanice, w sumie sztuk 3, są obdarowane ciociowymi aniołkami.
Postanowiłam, że nadam aniołkom dużo koloru, w końcu trafią do dzieci.

Przypominam o moim candy! Czas rozwiązania zbliża się! Pomyślałam, że jeśli chętnych będzie dużo, postaram się wylosować nagrody pocieszenia. Zapraszam serdecznie!

Bardzo dziękuję Wszystkim odwiedzającym i zostawiającymi ślad w postaci najkrótszego nawet komentarza. To dla mnie bardzo ważne!


Miłego wieczoru !!!

Motyl i róża

Pierwszy raz zgłaszam swoją pracę do "Szufladowego" wyzwania. Mam nadzieję, że mi się poszczęści.

Zawieszka z masy solnej pt. "Motyl i róża"


poniedziałek, 14 maja 2012

Niedzielne wędkowanie

Witajcie!
Jaki piękny dzień się zapowiada... czy weekendy nie mogą być takie ładne, tylko zawsze pogoda się psuje...?
Wczoraj było okropnie, zimno, pochmurno, przelotnie padało. Ale wieczorkiem tak jakby chciało się przejaśnić... Więc mój małżonek, zapalony wędkarz, wpadł na pomysł byśmy "pojechali na karaski" co w jego słowniku oznacza nałowienie malutkich rybek żeby zarybić nasz staw.
Chorobą o nazwie "wędkowanie" zostałam zarażona kilka lat temu, a właściwie kiedy zaczęłam spotykać się z Michałem. Wykorzystał niecnie fakt, że mieszkałam nad samym brzegiem jeziora i wciągnął mnie w to. Kiedyś nie było weekendu,żebyśmy nie pojechali gdzieś na ryby. Potem pojawiły się dzieci i sprawa trochę przycichła, przynajmniej z mojej strony, bo Michał zaczął jeździć na Wisłę.
Ale o tym może przy okazji bo to bardzo długa historia.

Fakt jest taki, że wczoraj po bardzo długim czasie wybraliśmy się razem na rybki. Pojechaliśmy na stary dołek, pozostałość po starym korycie Wisły. Jest to bardzo mały zbiornik ale rybek jest pod dostatkiem, a największa frajda jest wtedy, gdy zarzucisz i od razu masz branie... super uczucie.

Wczoraj pobiłam swój życiowy rekord;-)
Rybeńka miała w porywach do 3 cm długości. A ile się uśmialiśmy. W naszym słowniku takie sztuki określa się mianem "mobydick"

Reszta rybek była "nieco" większa;-)

W takich wypadach najfajniejszy jest ten spokój, cisza, śpiew ptaków i widoki. Te wczorajsze były piękne:
Kawałek mojego Michałka i drzewo przeglądające się w lustrze wody.

Wczorajsza wyprawa zakończyła się wynikiem ok 20-25 szt małych Karasi.

Szkoda, że nie mamy czasu na częstsze takie wspólne wypady...

A dziś w planach mam pomalować aniołki z zeszłego tygodnia. Biedne leżą i czekają na natchnienie "artysty";-)

Życzę wszystkim miłego dnia!

środa, 9 maja 2012

Czas się odświerzyć...

Strasznie nie lubię monotonii i nudy. Wokół mnie zawsze musi się coś zmieniać, dlatego odświeżyłam nieco mojego bloga. Nowy układ, tło i już jest jaśniej i przejrzyściej. Z resztą wiosną robi się porządki, odmalowuje ściany w domu, więc i ja nieco posprzątałam.

Dziś znów nici z lepienia. Na 10 jadę z Alicją na bilans 2latka. Wybieramy się rowerem ale jak patrzę na te chmury co suną po niebie to tak troszkę się boję, że może wyjazd się nie udać. Niby deszczu nie zapowiadali...

Miłego dnia Kochani!!!

wtorek, 8 maja 2012

Nareszcie skończyłam...

...aniołki, które ulepiłam już jakiś czas temu. Nie miałam czasu się za nie wziąć ale zaopatrzyłam się w zestaw farb i musiałam je wypróbować;-)
Aniołki są, można powiedzieć, każdy z innej parafii. Oglądając prace innych, chciałam stworzyć coś podobnego, a że ja z tych niecierpliwych, wszystkiego musiałam spróbować od razu;-)
Na razie moje aniołki powstają "na wzór i podobieństwo" wytworów mistrzyń. W jednych podobają mi się twarze, w innych pofałdowanie "materiału", a w innych ogólna koncepcja. Tak więc moje anioły to zlepek wszystkiego co mi się podoba plus jeszcze moja niezdarność w osiąganiu zamierzonego efektu.

Blond anielica z różą

"Na miłość"

Śpioszek- chyba moja ulubienica

Anioł na niepogodę. Wzorowałam się na pracy Mayanny, mam nadzieję, że się nie gniewasz;-)

Dla Sylwii, która spodziewa się dzidziusia

Anioł stróż

I na koniec mój pierwszy, osobisty świecznik na tea- light.


Dziś pogoda troszkę lepsza więc życzę wszystkim miłego dnia!!!

poniedziałek, 7 maja 2012

Nominowani...

Witam! Ale przygnębiająca pogoda!!! U mnie pada delikatny deszcz, co oznacza, że dziewczyny będą kisić się dziś w domu, Aż się boję. Julka wczoraj miała "gorszy dzień", wyła non stop, o byle głupstwo. Już myślałam, że doprowadzi mnie do szału!!! Na szczęście mąż interweniuje w takich sytuacjach.

Wracają do głównej myśli tego posta, chciałabym nominować kolejne blogi do wyróżnienia. Wczoraj już mnie miałam ani czasu ani nastroju, ale dziś się poprawiam.

chciałabym wyróżnić blogi w miarę nowe,  bo wiem jakiego kopa to daje, gdy dopiero zaczynasz a już ktoś ciebie zauważa. Na uwagę zasługują również blogi starsze, tworzone po cichutku, ale z wielką pasją.
Wyróżniam:
Impresja- Twoje pergaminki są świetne a dla mnie nadal są czarną magią;-)
Umbrella- za ciekawe pomysły z wykorzystaniem starych przedmiotów
Bih Heart Made - za piękne robaczki;-) i całą resztę!
Smak Soli za aniołkowe piękności
Paulina Mleczko - za piękne szycie i śliczne grafiki
Kinia- za pasję szycia!
Agnieszka - za tildy, które wciąż mnie zachwycają i za piękny klimat na blogu

Jeszcze raz wklejam banerek do pobrania dla wyróżnionych.

niedziela, 6 maja 2012

Pracowita majówka i piękne wyróżnienie...

Witam wszystkich w ostatni dzień "długiego majowego weekendu".

Zacznę może od sprawy najprzyjemniejszej, a mianowicie od wyróżnienia, którym obdarowała mnie Mayanna. Jestem przeszczęśliwa, że mój blog zyskuje sympatię w wirtualnym świecie, choć ostatnio niewiele się na nim dzieje.


Wedle zasad mam teraz wymienić 5 rzeczy które kocham.

1. najbardziej na świecie kocham moją rodzinę: męża Michała i córcie Julię i Alicję
2. kocham miejsce w którym mieszkam, nie potrafiłbym żyć w mieście. Mam swój domo, podwórko, poranną kawę piję chodząc po zroszonej trawie.
3. kocham czekoladę, mogę ją jeść tonami
4. kocham zapach świeżo mielonej kawy
5. kocham róże

Formalności spełnione.

Jak już wspomniałam w tytule majówka, minęła mi bardzo pracowicie i bynajmniej przy deku lub aniołkach, ale przy układaniu kostki brukowej na podwórku i wszelkiego rodzaju pracach porządkowych.
No ale dziś niedziela, czas trochę odpocząć.
Mam straszną ochotę zabrać się za malowanie aniołków, które ulepiłam już jakiś czas temu, a nie miałam czasu by je dokończyć.

Życzę wszystkim miłej niedzieli!