.

.

wtorek, 24 kwietnia 2012

Młoda Para i inne anioły

Masa solna wciągnęła mnie na maksa! Codziennie coś dłubię, jak nie lepię to maluję. Sprawia mi to dużo przyjemności. Wczoraj skończyłam Parę Młodą, która docelowo ma trafić do mojej szwagierki jako upominek z okazji ślubu. Biorąc pod uwagę, że to moja 3cia praca, jestem zadowolona z efektu.


Tutaj z telefonem komórkowym dla zobrazowania wielkości
Brakuje jeszcze wstążki ale niedługo się pojawi;-)

Powstało też kilka innych, dwa pierwsze znalazły już nowy dom.





Dziś z samego rana rozrobiłam sobie trochę masy, gdzieś przeczytałam, żeby dodać również mąki ziemniaczanej. Tak zrobiłam. I zmieliłam sól młynkiem do kawy. Masa była zdecydowanie gładsza i jaśniejsza ale bardzo szybko wysychała i pękała przy najmniejszym muśnięciu. To chyba wina tej ziemniaczanej. Następnym razem zrobię też z mielonej soli ale już bez skrobi.

Zastanawiam się jeszcze nad metodą suszenia, czy jest różnica między suszeniem w piekarniku a takim swobodnym, na powietrzu? Tu uśmiecham się do znawczyń tematu;-)))


Przypominam także o trwających jeszcze zapisach na moje candy. W okoliczności mojej fascynacji masą solną, można się spodziewać powiększenia wygranej o jakiś mój twór! Serdecznie zapraszam!!!

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Różana wymiana

 Kilka dni temu zakończyła się różana wymiana organizowana przez Asja-decu.
Ja otrzymałam prezent od maggie.
W paczce znalazła się świeczka z różanym motywem, notesik z różami na okładce, pięknie pachnące tea-lighty, herbatki i słodkości, które oczywiście nie dotrwały do sesji;-)
Maggie serdecznie Ci dziękuję za piękny upominek!



Ja natomiast wysłałam paczkę do tafcik. Z nalazła się w niej Moja pierwsza mozaika decoupage, 2 podkładki pod kubki z różami, poradnik pozytywnego myślenia i coś słodkiego. Mam nadzieję, że prezent się podobał.


sobota, 21 kwietnia 2012

Wyróżnienie :-)

Witajcie!
Ostatnio dzieje się u mnie wiele rzeczy po raz pierwszy. Pierwsze candy, pierwsze anioły z masy solnej i pierwsze wyróżnienie.
Ależ miło mi się zrobiło kiedy Nastole przyznała mi ten zaszczytny tytuł:-) "za wspaniałe prace decoupage, w których można się zakochać"


 Teraz ja przekazuję go dalej (5 blogów, które mają mniej niż 200 obserwatorów)

MonaDecu za piękne prace decou i talent malarski
Mayanna za to, że zauroczyła mnie swoimi wytworami z masy solnej
Snow za piękne i klimatyczne decou
Violinowo za tildy, które strasznie mi się podobają;-)
Impresja za piękne pergaminowe prace

Serdecznie polecam wyróżnione blogi, bo tworzą je młode i bardzo zdolne osoby, pełne pasji. A to w dzisiejszych czasach zjawisko deficytowe...

Miłego Weekendu!

czwartek, 19 kwietnia 2012

Aniołki

  No i są, moje pierwsze twory z masy solnej. Tak mnie kusiło, że musiałam spróbować. Powiem szczerze, że efekt końcowy przeszedł moje oczekiwania i jestem z siebie zadowolona. Na razie tylko dwa ale nie wiem czy jutro nie zrobię kolejnych;-)

Przed make up'em


I po





Trochę zasypałam zdjęciami, ale z wielką chęcią wstawiłabym więcej zdjęć przedstawiających szczegóły. No nic, trzeba zostawić coś na następny raz;-)

Proszę o obiektywne opinie i dobre rady od znawczyń tematu;-)
Pozdrawiam gorąco!

wtorek, 17 kwietnia 2012

Chustecznik o smaku straciatella

 Oto efekt próby doprowadzenia mnie do szału. Autorkami eksperymentu są moje najukochańsze na świecie córcie Julia i Alicja

zdjęcie sprzed roku

I nieco świeższe 
Julia z Luną

Alicja z...jajkiem;-)

i w zimowej scenerii


  Wyglądają jak aniołki i często nimi są, ale czasami mam ochotę wyjść z siebie i stanąć obok. Tak było wczoraj. Cały dzień byłam jakaś podminowana a dziewczynki tylko dolewały oliwy do ognia. W sumie się nie dziwię, bo pogoda nie pozwalała wyjść na dwór a co można robić przez cały dzień w domu...? 
No ale wieczorem mój stan sięgną zenitu.... Mąż, widząc co się dzieje, "przejął" dziewczyny a ja mogłam się odstresować. 
  Na podorędziu miałam tylko chustecznik, ale to zawsze coś... Wzięłam farby, bejcę i zaczęłam sobie "tworzyć". Powstał chustecznik w ciepłych kolorach kojarzących mi się z waniliowymi lodami z kawałkami czekolady....mniam! Aż mi ślinka pociekła na samą myśl....





Trochę pomieszany ten post ale, żeby przedstawić chustecznik musiałam przedstawić "współtwórczynie" dzieła;-)
Dziś słonecznie, urzędują na dworze to i kłócą się mniej.

Życzę wszystkim miłego dnia i dziękuję za wszystkie miłe słowa!

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Szkatułka vintage


Witajcie!
 Jaki okropny dzień! Od samego rana pada, nosa nie chce się wystawić za drzwi. Dobrze, że nie muszę wychodzić z domu...

Chciałabym pokazać szkatułkę z motywem vintage. Kiedyś robiłam z nim tace i został mi jeszcze jeden, mały, akurat na szkatułkę.
Jakiś czas temu ją pomalowałam na biało ale nie miałam pomysłu, co dalej... aż któregoś dnia się za nią wzięłam i jest...




Ostatnio mam ochotę na masę solną... i mimo, że moje umiejętności manualne są bliskie zeru, mam ochotę spróbować.


piątek, 13 kwietnia 2012

Mój pierwszy raz...

No to uroczyście ogłaszam moje pierwsze candy. Muszę przyznać, że czuję lekkie poddenerwowanie, czy ktoś w ogóle się zapisze...?
No nic, zobaczymy.

Zasady jak wszędzie:
1. zgłoszenie do zabawy oznacza pozostawienie komentarza pod postem (liczy się tylko jedno zgłoszenie)
2. osoby bez bloga proszę o pozostawienie adresu e-mail
3. podlinkowany banerek na pasku bocznym waszego bloga
4. zgłoszenia przyjmuję do 25 maja do godz. 23.59

Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz zostać moim obserwatorem:-)

Oto obrazek do pobrania


Losowanie nagrody odbędzie się 26 maja, w Dniu Matki i dniu moich imienin.

Jeszcze nie wspomniałam o prezencie... Otóż prezent to ...NIESPODZIANKA!!!
Mogę zdradzić, że na pewno będzie to mała szkatułeczka do własnoręcznego ozdobienia oraz kilka przydasi, serwetek, słodyczy....

Zapraszam do zabawy i życzę powodzenia!!!

A może by tak....

...Candy...???

Tak sobie myślę, że jest tyle powodów, żeby coś Wam podarować...
Wiosna, Dzień Matki czyli moje imieniny, no i to, że to mój "pierwszy raz";-)
Tak, tyle powodów wystarczy....
Sama biorę udział w Waszych rozdawajkach, i mimo, że jeszcze nic nie wygrałam mam ochotę obsypać Was cukierkami.

No to postanowione. lecę przygotowywać banerek i wkrótce oficjalnie ogłoszę Candy.
Pozdrawiam!

wtorek, 10 kwietnia 2012

...i po świętach...

Jest tak co roku, nasprzątam się narobię, a święta i tak spędzam poza domem... I co roku obiecuję sobie, że to ostatni raz, aż do kolejnych świąt... taka moja głupia natura!
 Po tym weekendzie jestem bardziej zmęczona niż po całym tygodniu pracy... dziwne to ale tak jest.
Mam tylko jeden problem, co ja teraz będę robić??? Wydmuszki już schowane, chyba wrócę do słoików;-)
Na pewno nie będę się nudzić...

Życzę wszystkim miłego dnia!

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Kolejne...

Właśnie skończyłam kolejnych kilka pisanek. Tym razem zupełnie inne, takich jeszcze nie robiłam, cieniowane i "dzieciowe":;-)
Niestety, jak już wcześniej wspominałam, mój aparat się buntuje. jedyne "w miarę" zdjęcia wychodzą w łazience, także zapraszam na sesyjkę umywalkową...;-) Jednak kolory i tak nie są takie same jak w rzeczywistości...:-(






Na dzisiaj tyle, po więcej zapraszam jutro;-) Dobrej nocy!

Urodzinowa szkatułka

Nareszcie jest, doczekała się skończenia... szkatułka na 6te urodziny mojej chrześnicy Maji. Mam nadzieję, że się spodoba...



***

Strasznie Was przepraszam, że nie zostawiam komentarzy na Waszych blogach ale nie mam na nic czasu. Na usprawiedliwienie powiem, że codziennie do Was zaglądam i podziwiam. Jak tylko opadnie ta gorącza nadrobię wszystkie zaległości!

Pozdrawiam serdecznie!

Nadal nie mam na nic czasu...;-(

Minął weekend i dwudniowe świętowanie 2gich urodzin mojej młodszej córki Alicji. Rodzina podzieliła się na 2 obozy i mimo, że nie robiliśmy urodzin impreza trwała 2 dni... (piszę to oczywiście z wielkim przymrużeniem oka;-)). Niestety zdjęć pociechy nie będzie ponieważ aparat odmówił posłuszeństwa i zdążyłam tylko cyknąć tort...


Powracając do tematu jajcowania, to trwa, mimo wielkiego sajgonu w domu. Jakoś nie mam weny do tych świątecznych porządków. dzisiejszy dzień postanowiłam poświęcić na jedne z ostatnich tegorocznych jaj.
To wcześniejsze, jeszcze kurze. 


Pierwsze gęsie wydmuszki