.

.

środa, 7 listopada 2012

Weno przybywaj!!!

Witajcie wieczorkiem!

Rano wspominałam o moim marazmie ale chyba coś drgnęło... Skończyłam wczoraj rozpoczętą pracę i oczko jakby mi się zaświeciło;-) Efekt bardzo mi się podoba i chyba znów wraca mi chęć do robótkowania.

Jeszcze ciepła armatka na wino



To pierwsza armata w moim wykonaniu, ale pewnie nie ostatnia. Jutro pokażę Wam mój pierwszy dzwonek z papierowej wikliny, niech przez noc sobie spokojnie wyschnie.

A Wam dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze i odwiedziny.
Pozdrawiam gorąco i miłego wieczoru!

14 komentarzy:

mebelina pisze...

świetna! pięknie wygląda!

Baśka pisze...

Bombowa ta armatka-pozdrawiam:)

STROIKOWO pisze...

Cudenka! pozdrawiam i zapraszam do mnie:) dodaje:) evvika

Marta i Alicja pisze...

Barodz ładna armatki Ci wyszła ;)

Moje Małe Rękodzieło pisze...

świetny pomysł na "opakowanie " dla wina na prezent zamiast nudnej torby, rewelacja!

Avrea pisze...

no super :)
pozdrawiam
AG

Slonce pisze...

Śliczna armatka :D

Małgorzata Zurczak pisze...

Piękna armata.Pozdrawiam i zapraszam po odbiór wyróżnienia.

STROIKOWO pisze...

Dziękuje za odwiedziny:) niestety malo pisze,poniewaz spowodowane jest to brakiem czasu:) na pewno braki te uzupelnie na wolnym czasie:) pozdrawiam

Paulina pisze...

ach jest piękna ... pozdrawiam ciepluteńko

Ewelina pisze...

Armata jest bombowa ;)

DORGIA pisze...

O kurcze...heh...cudna jest

STROIKOWO pisze...

Zapraszam po odbior wyrozeniania!:) pozdrawiam

Emka pisze...

Rewelacyjna !!