.

.

czwartek, 13 września 2012

Mój mały wielki sukces...

Czy widzicie co ja Wam tu pokazuję...? Taak! To mój pierwszy wypleciony koszyk! Tak mnie nurtował temat papierowej wikliny, że nie poddawałam się po kolejnych porażkach i za jakiś czas próbowałam od nowa. I nagle olśnienie!!! Po setnym (a może i więcej) razie studiowania wszelakich kursów i toturiali skumałam o co chodzi...!
I wszystko jest! Osnowa jest! Ścianki są! i nawet zakończenie jest! Może nie jakieś rewelacyjne ale ważne, że wszystko trzyma się kupy;-)

Praca jeszcze ciepła ale nie mogłam się powstrzymać, żeby się nie pochwalić, w końcu tyle razy próbowałam... a teraz nie mogę pojąć dlaczego nie mogłam załapać. Przecież to takie proste!!!



 To coś plecione było na dużym słoiku i tak sobie wymyśliłam, że wraz z owym słoikiem będą robili za wazon...
Jeszcze malowanie.

Wiem, że dla wyjadaczy  to co piszę to jakaś głupota ale ja jestem strasznie szczęśliwa, że w końcu mi się udało.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających!!!

13 komentarzy:

dziecinada-art pisze...

wyszedł piękny!

Violinowo pisze...

Gratuluję cierpliwości, a ci "starzy" wyjadacze też tak kiedyś zaczynali. Pozdrawiam

Na trzecim piętrze pisze...

gratuluje!!!! wciagające jest to prawda?

Agata Rak pisze...

dzieło udane...pozdrawiam

Wyspa moich snów pisze...

No i jest! My w klubie KKK przez ostatnie 3 tygodnie też walczyłyśmy z papierową:D

Wyspa moich snów pisze...

A jeżeli miałabyś ochotę na kota to zapraszam na Candy do mnie:D

mebelina pisze...

gratuluje:) chyba każdy rozumie radość jaka jest gdy w końcu coś zacznie wychodzić i cieszy się razem z Tobą:)

DORGIA pisze...

O kurcze...świetny...gratulacje

Ewelina pisze...

Gratulacje i czekam na kolejne plecionki :)

Avrea pisze...

fajnie wyszło :)
pozdrawiam
Ag

Elila pisze...

Cały czas sobie to powtarzam...;-)
Pozdrawiam!

Elila pisze...

Tak, to świetne uczucie...

Elila pisze...

Dzięki wszystkim za miłe słowa!
Buziaki!