.

.

piątek, 14 września 2012

Dzieło skończone...;-)

Witajcie!

U mnie dziś pogoda się poprawia z minuty na minutę. Za oknem słoneczko więc i energii więcej.
Z samego rańca wzięłam się za dokończenie wczoraj uplecionej osłonki na wazon. I oto jest! Już zdobi mój kuchenny stół:-)








Wczorajszy "sukces" dodał mi energii do kolejnych prób. Tylko to przeklęte kręcenie rurek zajmuje tyle czasu... Nie można kupić gotowych...?;-)

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za odwiedziny!

17 komentarzy:

jabloniee pisze...

Piekny wazon, jeszcze nie próbowała papierowej wikliny, a może warto? Tak ładnie wygląda...Pozdrawiam.

DORGIA pisze...

Śliczny wazon i piękna kompozycja ;)

Agata Rak pisze...

wyszło przepięknie..

Elila pisze...

spróbuj, warto! I ta radość gdy Ci się uda!!! Bezcenne!
Pozdrawiam!

Elila pisze...

Żadna tam kompozycja, po prostu kwiaty w wazonie;)

Elila pisze...

dzękuję! Buziaki!

Ewelina pisze...

Pleć dalej, bo bardzo fajnie Ci wychodzi :)

BEATA :) pisze...

bardzo mi się podoba !!!

Elila pisze...

No kochana, jak Tobie się podoba to już jestem szczęśliwa...;-)))

ewoz pisze...

zawsze można poprosic innych plecionkarzy o zrobienie odpowiedniej ilości rurek na zamówienie :) a wazon jest śliczny, gratuluję :)

Avrea pisze...

świetnie sie prezentuje :)
pozdrawiam
Ag

Na trzecim piętrze pisze...

super się prezentuje:)

Snow pisze...

Też szukałam rurek w sklepach, nie mają :))) Gratuluję wytrwałości.

Joanna pisze...

Ślicznie wygląda Twoje dzieło :) Rurki chyba trzeba kręcić systematycznie i mieć ich na bieżąco duuużo. Super!
Też spróbowałam swoich sił w papierowej wiklinie.
Pozdrawiam! :)

Qra Domowa pisze...

oj:)) czas zbierać gazety..ślicznie ci idzie:))może i spróbuję:)))

ewoz pisze...

bardzo się cieszę, że skrzynia Ci się podoba i dziękuję za odwiedziny :)
a co do rurek dziewczyny to się polecam, zawsze mam trochę w zapasie a i na brak gazet nie narzekam bo wszyscy mi zbierają :)

Angela Masa Solna pisze...

Extra wazon :)Dobrze Ci idzie plecenie :)jesteś stworzona do tego :)Ja też nie lubię momentu,gdy rurki się kończą :(A mnie nie ma kto ostatnio zasilać gazetami :(Pozdrawiam cieplutko :)