.

.

wtorek, 5 czerwca 2012

Po burzy wychodzi słońce....

Witam Wszystkich ciepło!

Wczoraj miałam okropny dzień. Wyjeżdżając z parkingu najechałam na kamień i przebiłam miskę olejową. Dobrze, że za kawałek zatrzymałam się bo zatarłabym silnik na amen! Możecie wyobrazić sobie moją minę, kiedy wracam ze sklepu a pod moim autem jest wielka plama oleju...
Tak się zdenerwowałam, że potem, gdy już ochłonęłam nie miałam na nic siły...
Niby nic strasznego, da się naprawić, ale to nie najlepszy czas na takie wydatki...

Z lepszych wiadomości dnia wczorajszego, dowiedziałam się, że będę mogła wziąć udział w festynie z okazji 100-lecia Straży w Osiecku. Będę mogła wystawić swoją "twórczość" i pokazać się troszkę szerzej. Fajnie, cieszę się, może coś się w końcu ruszy.
Tylko muszę wziąć się ostro do pracy. Mam parę zamówień z decou i masy solnej, a do tego będę ponownie próbowała swoich sił w papierowej wiklinie... Ostatnio strasznie kusi mnie biżuteria z fimo, ale nie wiem czy nie za dużo tego na raz. Podobno powinno trzymać się jedną srokę za ogon...

W następnym poście pokażę wam efekty mojego wczorajszego stresu...;-)

Miłego dnia!

4 komentarze:

pandzioszka pisze...

faktycznie nieciekawe zdarzenie ...
zycze aby wszytkie twoje tworki sie sprzedały :D

Joanna pisze...

dobrej sprzedaży życzę ...

arimor pisze...

ach, ostatnio same samochodowe przypadki! Gratulacje z okazji nowej możliwości prezentowania swojej twórczości! Dużo, dużo weny twórczej!

:)

Irena pisze...

brak słów