.

.

wtorek, 19 czerwca 2012

Moje pierwsze...

...róże z krepy.
Strasznie podobały mi się róże Ani, a że nadarzyła się okazja to postanowiłam ją wykorzystać...
Otóż jak już wcześniej wspominałam niedługo mamy wesele i przyszła szwgierka poprosiła mnie o zrobienie kilku dekoracji na salę weselną... i tak oto powstały róże z krepy.
Każda inna ale dopiero się uczę i próbuję różnych technik...




Przy okazji chwalę się decou-puszką lawendową;-)

Miłego dnia!!!

10 komentarzy:

Ewelina pisze...

Róże wyszły Ci bardzo ładnie, a na puszkę też zwróciłam uwagę :)

mebelina pisze...

cudnie ci wyszły te róże. sala weselna bedzie napewno pieknie wyglądać! A ten napis na puszce to recznie pisany?

Enchantted pisze...

Super te różyczki :) Chciałabym kiedyś takie umieć robić :)

MonaDecu pisze...

no nie mogę, jesteś wszechstronnie uzdolniona, decu, masa solna, a teraz kwiaciarka. BRAWO!!!

Snow pisze...

Pierwszy raz? No to już umiesz:))) Rób jak najwięcej, bo pięknie wychodzą, a puszka fajna:))

Avrea pisze...

Róże pierwsza klasa , a puszka cudna :)
pozdrawiam
Ag

Agata ... pisze...

Piękne róże :) pozdrawiam :)

Violinowo pisze...

Fajnie Ci wyszły. Nie ważne, że każda inna w rzeczywistości nic nie jest doskonałe.Pozdrawiam

Peninia pisze...

Są prześliczne:)Dziękuję za odwiedziny na blogu oraz miłe słowa.Dodają mi to twórczych skrzydeł.
Ślę uściski i słoneczne promyki z pozdrowieniami*
Peninia ♥

Pracownia Ani pisze...

piękne prace:))) a puszka zachwyca!!!