.

.

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Nadal nie mam na nic czasu...;-(

Minął weekend i dwudniowe świętowanie 2gich urodzin mojej młodszej córki Alicji. Rodzina podzieliła się na 2 obozy i mimo, że nie robiliśmy urodzin impreza trwała 2 dni... (piszę to oczywiście z wielkim przymrużeniem oka;-)). Niestety zdjęć pociechy nie będzie ponieważ aparat odmówił posłuszeństwa i zdążyłam tylko cyknąć tort...


Powracając do tematu jajcowania, to trwa, mimo wielkiego sajgonu w domu. Jakoś nie mam weny do tych świątecznych porządków. dzisiejszy dzień postanowiłam poświęcić na jedne z ostatnich tegorocznych jaj.
To wcześniejsze, jeszcze kurze. 


Pierwsze gęsie wydmuszki

2 komentarze:

Joanna pisze...

śliczne jaja ... i jak się świecą ... hihi
buziole córeczce z okazji urodzin !

Avrea pisze...

wszystkiego dobrego dla małej i buziole ślę :)

pozdrawiam
Ag