.

.

wtorek, 10 kwietnia 2012

...i po świętach...

Jest tak co roku, nasprzątam się narobię, a święta i tak spędzam poza domem... I co roku obiecuję sobie, że to ostatni raz, aż do kolejnych świąt... taka moja głupia natura!
 Po tym weekendzie jestem bardziej zmęczona niż po całym tygodniu pracy... dziwne to ale tak jest.
Mam tylko jeden problem, co ja teraz będę robić??? Wydmuszki już schowane, chyba wrócę do słoików;-)
Na pewno nie będę się nudzić...

Życzę wszystkim miłego dnia!

2 komentarze:

impresja pisze...

Mam tak zwykle na Świeta Bożego Narodzenia ;) Tym razem było w domku wśród najbliższych, 3 dni spokoju :)

Ewelina pisze...

My też zazwyczaj po Świętach jesteśmy bardziej zmęczeni niż po tygodniu pracy ;) Najpierw długa męcząca podróż w rodzinne strony, potem bieganina w odwiedziny po całej rodzinie i nagle koniec wolnego i znów długa podróż z powrotem,a na drugi dzień do pracy :)