.

.

środa, 21 marca 2012

Praca wre...

Witajcie Kochani!

Mam pełne ręce roboty, ale postanowiłam sobie trochę uprościć. Za namową męża kupiłam sobie mały pistolet do malowania, nie byłam do tego pomysłu przekonana ale wczoraj pierwszy raz go użyłam. Niby na próbę, jak się będzie malowało, pierwsze 3 skorupki. No nie, nie jest źle..to następne 3... i tym sposobem pomalowałam wszystkie wydmuszki jakie miałam- 15 szt. Teraz czekam na gęsie, powinny przyjść na dniach.
Tak więc teraz muszę ozdobić te 15 pomalowanych.
Ale w tzw. międzyczasie wzięłam się z szkatułkę dla chrześnicy z okazji urodzin. Jeszcze parę szczegółów i będzie skończona.
Robię też sobie małą komódkę (taką z Ikei) na moje klamoty,  główna część już zrobiona, szufladki się malują.

Mam nadzieję, że wieczorem będę mogła się Wam czymś pochwalić. Tym czasem MIŁEGO DNIA!

3 komentarze:

petra bluszcz pisze...

Ewelinko, z niecierpliwością czekam na efekty Twojej pracy :)

Elila pisze...

No niestety dziś już nie dam rady nic pokazać. Chciałabym żeby wszystko było skończone zanim ujrzy światło dzienne.
Pozdrawiam!

Ewelina pisze...

W takim razie czekamy dalej ;)