.

.

wtorek, 6 marca 2012

A do mnie dziś przyleciały motyle...

Witajcie!
Dziś nie tak piękny dzień jak wczoraj, dziewczyny nawet nie myślą o wyjściu na dwór... a ja od samego rańca wzięłam się za robotę. Mam kilka...naście słoików, które już nie mieszczą się w szafce, muszę je ozdobić ale jakoś tak nie mam weny...słoiki już mnie nie rajcują...

Skończyłam motylkową serię jajeczną, o której wspominałam we wcześniejszym poście. Zrobiło się tak wiosennie, pachnąco... A poza tym w ruch poszła kolejna seria wydmuszek...


7 komentarzy:

Violinowo pisze...

Ale tu pięknie,wiosennie u Ciebie:)
Pozdrawiam

Joanna pisze...

urocze jajucha ...mam nadzieję, że nie odfruną ... hihi

Snow pisze...

Witaj, fajnie, że wpadłaś do mnie:))) Motylki śliczne, ale to baranki rządzą! Pozdrawiam z nadzieją, że zostaniesz na dłużej:))

Jufima pisze...

fajniutkie:) kolorowe a nie jakieś smutasy:) a to wydmuszki gęsie? czy z normalnych jajek? bo jakieś małe mi się wydają, albo drewniane?
Pozdrawiam cieplutko :)
Justyna

vika pisze...

Eweluśka - Twoja seria motylkowa jest śliczna, bardzo mi się podoba... jest taka radosna i tak bardzo wiosenna... :)
Całuski z Posen, V

Graszynka pisze...

Śliczne jaja, wyczuwające zbliżającą się wiosnę dla mnie nieosiągalne jak na razie.

Elila pisze...

Kochane moje, wszak Pani Wiosna za pasem, trzeba ją tylko troszkę zachęcić do przyjścia...
Dziękuję Wam za odwiedziny i gorąco pozdrawiam!