.

.

niedziela, 19 lutego 2012

Pierwsze... i chyba ostatnie...;-(

Nareszcie skończyłam i oto jest: moja pierwsza pisanka decoupage...
Wykonanie jej zajęło mi dosyć dużo czasu i kosztowało wiele cierpliwości, wszystko szło jak po grudzie...ale się udało...


Niestety reszta wydmuszek, które sobie przygotowałam, pełna zapału do pracy, uległa zniszczeniu.... Myślałam, że dostanę szału, jak wydmuszki nadziane na patyczki wypadły mi ze szklanki i roztrzaskały się na kuchennej podłodze....
 No ale to już minęło, mam w zanadrzu jeszcze troszkę kurzych wydmuszek więc będę dalej próbować, może w końcu zrobię więcej niż jedną....;-)

Pozdrawiam wszystkich cieplutko!

10 komentarzy:

Marta pisze...

Ślicznie wyszło :) moje jajka czekają na odpowiedni moment - na razie nie podziwiam jajcowe szaleństwo innych :)

Elila pisze...

Dzięki za odwiedziny. Mnie wszystko kruszy się w rękach;-(

arcano pisze...

A ja mam nadzieje, że nie ostatnia :)Śliczna pisanka, wiosenna:) Pozdrawiam :)

Violinowo pisze...

Jak na pierwszy raz ,wyszła super.
Pozdrawiam*Wiola

Elila pisze...

Witaj Violinko w moich skromnych progach...

Elila pisze...

No chyba jednak nie ostatnia, bo dziś poczyniłam kolejne kroki...

impresja pisze...

Bardzo przyjemne jajeczko :) Proponuje wydmuszki dekupażować na patyczku (np od szaszłyka) i ograniczyć je gumkami recepturkami :)

Emka pisze...

Ojej to już za jajka trzeba się brać , a ja chyba znów jak co roku od chyba 5 lat nabiorę chęci i na tym się zakończy temat. Leżą gęsie jaja w szafie a weny na nie jak nie było tak ni ma.
Gratuluję pierwszej pisanki , wyszła znakomicie :D

Elila pisze...

Impresjo, tak, już to opatentowałam...;-)

Emko, Ja się wzięłam wcześniej bo pierwszy raz robie więc nie wiedziałam co i jak... w Zeszłym roku z bombkami nie zdążyłam na święta...;-)

pandzioszka pisze...

przepiękna ... aż dziw że to twoja pierwsza