.

.

piątek, 27 stycznia 2012

Ludzie coś ode mnie chcą więc chyba nie jest źle...

Ostatnio dużo prac wykonuję na tzw. "zamówienie". Znajomi chcą podarować swoim bliskim, coś fajnego, nietuzinkowego, czego nie można kupić w sklepie...

Piękno wszystkich "rękoczynów" polega na tym, że każda rzecz jest jedyna w swoim rodzaju i niepowtarzalna. A do tego świadomość, że została wykonana z myślą o tej osobie nadaje jej jeszcze większej wartości...



Pierwszy komplet zrobiony dla kogoś, pierwsza "poważna" praca, bo z drewnem to już nie przelewki;-).
Prezent na parapetówkę, dla Izuni...



Ta na górze miała być moja ale jakoś tak niepostrzeżenie wymknęła się z domu..;-)
Dolna-metamorfoza tacy mojej mamy...





2 komentarze:

Irena pisze...

Przepiękny zestaw!!!

Beata Szrajder pisze...

Wszystko piekne!!!!